Which
Which jest to, jest to dobra gra. Budzimy się w domu. Jest ciemno. Sytuacja jest do dupy. Byłeś po imprezie na zgonie i sam się zabarykadowałeś, bo myślałeś, że goni cię nyan cat z laserową maszynówą. Do rzeczy, budzimy się, jest ciemno, ale można dostrzec niektóre elementy. Szukamy kluczy. Znajdujemy jeden w kuchni. Gdy wejdziemy do łazienki, cieszymy się iż znajdujemy tam drugi klucz, ale niestety poruszamy Go i wpada do rur. Kucamy, chcemy zdjąć zabezpieczenie od rur, lecz na marne, nie mamy narzędzi. Idziemy na górę, schodami. Otwieramy pierwszym kluczem drzwi. Na razie nic. Szukamy klucza, szczęśliwi, że Go znaleźliśmy otwieramy drugie drzwi. Pierwszy raz kiedy w to grałem, powiedziałem sobie:- O cholera!
Faktycznie można było się przestraszyć, jest tam potwór bez głowy i serca! Proponuje on nam ofertę klucza, musimy dać jej, albo głowę, albo ręce, co będzie decydowało o losie gry. Tymczasem ona, będzie za nami szła(Wiem, że to ona bo ma cyce). Znajdujemy klucz do trzeciego pokoju. Idziemy tam i szukamy kluczy. Znajdujemy tam dwa klucze, z rysunkami i głowy, i serca. Są takie drzwi i na dole i na górze. Musimy wybrać jeden z kluczy, aby otworzyć jeden z nich. No załóżmy. Dobra, wybrałem pokój z głową. Daję jej głowę. Coś mi wywala i ona znika. Pojawiła się w pokoju gdzie znalazłem drugi klucz. Wyjęła nóż z dupy(właśnie ona go tam miała) i chciała mnie zabić. Możemy robić uniki, ale na marne, i tak w końcu nas zabije. Teraz załóżmy, że wybrałem pokój z sercem. Dajemy jej. Oczywiście coś wywala i ona znika. Pojawia się w tym samym pokoju. Zastanawia się nad sensem swojego życia. Wyjmuje nóż z dupy i zaczyna się dźgać w serce. Bierzemy klucz i idziemy. Wyskakuje nam biały napis Which, a w przypadku głowy czarny napis Which. Nie będę oszukiwał jest to dobra gra. Zaliczyłbym nawet ją do strasznych. Końcówka mnie tylko zasmuciła, jest albo zabójcza(dla mnie), albo smutna, że kobieta bez głowy się nie oszczędza i dźga się w dupę nikt nie wie ile razy.
Ocena:
*Straszna
*Klimat
*Ciemność
-Czasami zdarzają się bugi(może tylko mi. .-.)



