czwartek, 28 listopada 2013

Surgeon Simulator 2013

Dzisiaj piszemy o symulatorach więc opiszę Surgeon Simulator 2013-Symulator Operacji Wewnętrznych. Wcielasz się w rolę doktora, który operuje Boba-na nieszczęście, albo potrzebuje przeszczepu serca, a to nerek, a to mózgu, nie mam pojęcia jak on to robi. Jednak w grze używasz tylko jednej ręki, każdy klawisz odpowiada jednemu palcowi. Zatem trochę głupio się chwyta przedmioty. Żeby dostac się do mózgu czy innego organu, trzeba zniszczyc kości. Jak? Jest kilka sposobów: Laser, młotek lub wiertarka. Tej ostatniej radzę unikac bo Bob straci dużo krwi. Krew pokazuje, jak nasz pacjent się czuje, jeśli krwawi, masz przechlapane, no chyba, że masz strzykawkę, która zatrzymuje krwawienie, jednak nie ukłuj się przypadkowo w siebie, bo będziesz na haju. Najpierw operujesz normalnie, w sali, potem następuje czas na karetkę-tam radziłem sobie o wiele gorzej, co chwila wypadał mi skalpel lub inne "narzędzia" potem musisz dokonac przeszczepu w...kosmosie! Nie mam bladego pojęcia, jak Bob tam trafił, widac ma dobrego dilera. Prócz misji koniecznych możesz w menu włożyc kasetę z postaciami Heavy Rain'ea do kasetofonu, masz misje z tymi o to postaciami-nazw nie znam, ale to ten mega koks, którego trzeba napromieniowac, żeby go wyleczyc.
Pozytywy:
-Pomysł na grę
-Miejsca, w których operujesz
-Menu ♥
-Nawiązanie do Heavy Rain'ea
-Licznik krwi
-Nieskończony czas
-Czasem śmieszne bugi
Negatywy:
-Mała różnorodnośc
-Dla 75% grających za trudna pod koniec
-Rękę powinno się operowac myszką nie-klawiaturą
-Słabe, a czasem nawet brak audio.
Grywalnośc: 10/10
Grafika:8/10
Ocena: 9/10

2 komentarze: